No cóż, będzie erotycznie:
W wieku 20 lat poszliśmy do baru, w szóstkę - 3 dziewczyny i 3 facetów (nie było żadnej pary). Zazwyczaj nie mam problemów z większą ilością alkoholu, ale pech chciał, że miałam chyba słaby dzień. Po wypiciu już odpowiedniej ilości procentów, rozmowy zeszły na tematy erotyczne i po pewnym czasie zaproponowałam panom masaż części intymnych (oczywiście przez spodnie). Odmowy nie było i każdy z panów dostaje po pół minuty :P. Jakby się na tym skończyło, to by było jeszcze do przeżycia. Ale mi durnej strzeliło jeszcze do głowy, żeby zdjąć bluzeczkę i stanik. To zaowocowało wyproszeniem naszej szóstki z baru przez pracowników. Podczas wychodzenia dało się słyszeć okrzyki radości męskiej części klientów. W pamięci pozostanie mi to do końca życia.
Pałki kolegów były bardzo zadowolone z masażu. :P
Ja po pijaku czasami śpiewam, ale to po prostu zdzieram gardło. I pewnego razu, na osiemnastce mojej kumpeli sporo się wypiło. Jak wróciłam do domu, oczywiście wydzierając się w niebogłosy, wszystkich obudziłam. Pomimo, że zalana, to do dziś pamiętam minę mojej mamy, która mnie pierwszy raz widziała w takim stanie... Min reszty domowników nie widziałam, bo mama mnie od razu mojego łóżka zapakowała, ale na następny dzień była niezła awantura (pomimo, że ja już osiemnaście lat miałam skończone)...


